Co myślę o... klasach, które w tym roku odchodzą z gimnazjum

Zainspirowana pytaniem, które ktoś zadał mi na asku, postanowiłam rozpisać się o tym tutaj. Dla chętnych, którzy chcą mi zadać pytania wklejam linka na swój profil. Możecie pisać, a jakieś bardziej ambitne pytania być może rozwinę na blogu. https://ask.fm/AdminkaIncendio
Pytanie, które otrzymałam to "Co myślisz o klasach, które odchodzą w tym roku z gimnazjum?". Powiem szczerze, że zaczęłam się nad tym zastanawiać. Znam mnóstwo osób z tego rocznika. A właściwie nie tylko jednego rocznika, bo to przecież mieszanka roczników '02 i '03.
Wiecie, kilka osób znam bardzo dobrze i to przecudowne osoby, jednak... cóż, nie wszyscy.
W miejscu mojego zamieszkania jest coś, co większość nazywa "daszkami". Pierwotnie miało to być miejsce w lesie z ławkami i stolikami z zadaszeniem oraz z mini placem zabaw.
Cóż, pierwotny zamysł nie wypalił.
To miejsce stało się swoistą siedzibą dla osób, które, lekko mówiąc, chlają alkohol, palą fajki i biorą nie wiadomo co. Po prostu melina.
Najgorsze jest to, że sporo tam młodych ludzi w moim wieku i z tych dwóch roczników, o których mowa. Nieraz widzę osoby, które znam i które siedzą w większej grupie z trzema butelkami wódki i czterema paczkami papierosów.
Kurczę, ludzie, co z wami? Piętnastolatki, które używają kurwy jak przecinka w zdaniu. Piętnastolatki, które chwalą się tym, że palą papierosy. Piętnastolatki, które chodzą po nocach pijane. Jak to się dzieje, że rodzice tego nie widzą? Nie chcą czy jak?
Smród papierosów przecież czuć, tak samo zapach wódki. Więc dlaczego nic z tym się nie robi?
Wiecie, naprawdę tego nie rozumiem. Po co psuć sobie życie w tak młodym wieku? Palenie nie jest żadnym 'szpanem', wręcz przeciwnie. Robicie z siebie idiotów, pokazując się z papierosem w zębach, moi drodzy 'gimnazjaliści'. Nie jesteście dojrzali, nic a nic. Co chcecie tym pokazać?
Chciałabym poznać odpowiedź od was, więc jeśli ktoś wolałby mi to wytłumaczyć anonimowo, zapraszam na aska. Link troszkę wyżej.
Nie pozostaje mi nic innego, jak podsumować cały wpis. Nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka i tego nie robię. Mówię tu tylko o tych przypadkach. Do reszty nic nie mam.

Komentarze

  1. Rodzice mają często po prostu głęboko to co robią ich pięćsetplusy, często nie potrafią temu zaradzić, a jest to jeden z najczęstrzych sposobów w jaki nastolatkowie się buntują, często też sami mieszkają w melinach, pijacy i obdartusy, i taki przykład im dają... Większość z tego na szczęście wyrośnie, ahh "kochane" dojrzewanie... :")
    (Btw, polecam mega serial "Big Mouth" - cudo, o dojrzewaniu właśnie xd Jest animowany i dość krótki, tak jakby co xd)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty